9.9.13

78


W. Pruszkowski


77

Starają się tu, ogonkami merdają, czynią rozgardiasz... zadziwiona moja obojętność. A, a to tak można, a tak, bardzo można. Tak wielka prawdopodobność i możliwość przechodzą moje nieludzkie pojęcie, ja schowanam w kątach mikroskopijnego domku nie bardzo się ruszam i czułkami tykam rozbestwione spojrzenie Potencjalności.

6.9.13

76

Jak zamilkniesz na dłużej, to wokół wszystko kręci jakby wolniej, z opieszałością godną podstarzałej diwy. Jesteście takie leniwe, mówisz w przestrzeń: pani Czas, pani Życie, pani Sens. Ale jak już nie mówisz długo, niczym wieki zaklęte... kręci się nadal, świat na zardzewiałych zawiasach. Też coś, macie tendencje do generalizowania, do rozszerzania pojęć, przenoszenia aluzji na wszystkie sfery życia. Wcale, że nie, wcale, że nie, po prostu nikt... nikt nie słucha naprawdę, zatopiony we własnych dźwiękach ciała i anime. 

ALEŻ JA SŁUCHAM!

22.5.13

75

"Wszystko to oszustwo: poszukiwanie minimum złudzeń; poprzestawanie na tym, co znane; szukanie maksimum. W pierwszym przypadku zdradza się dobro, pragnąc je nazbyt łatwo pozyskać, oraz zło, konfrontujące je z niekorzystnymi warunkami przed przystąpieniem z nim do rozprawy. W drugim - oszukuje się dobro, nie starając się dążyć do niego nawet poprzez rzeczy ziemskie. W trzecim zaś zdradza się dobro, odchodząc od niego możliwie daleko, a także - zło, żywiąc nadzieję, iż można je unieszkodliwić przez intensyfikację. Należałoby więc przedkładać przypadek drugi nad pozostałe, gdyż dobro oszukuje się zawsze, zaś zła, jak się zdaje, zdradzić się nie da."

F. Kafka, Aforyzmy z Zürau

27.4.13

74

Współczesny bunt nie jest niczym wielkim, zdaje się połączenie anarchii z inteligencją nie przyniesie w ostateczności żadnego wyniku. Przynajmniej w i e l g a ś n e g o  wyniku, w którym załadowane sensy będą napulchniać się niczym balon. Nie ma sensu, nie ma anarchii, nie ma.

26.4.13

73


ja
jawa
owiędła na płask
oddalonych punktów
pstrość
czyli
je
łączy
sproszy
skreśli
bezwonny stan
a to znaczy ruch
a to wzruszyć
coś z pamięci oddechu:
krążenie
rytm rozkręcony na kwiat
rozgałęziacz pojęć zielonych
bujna kulistość
toczona zwąchań
struktura
każe stąd-dotąd zjawisko
wdech! zaklockowanie!
zamknąć w zamknąć
kryształy
w przezroczyście jedno słońce
zmysłu
nosa

Miron Białoszewski

17.4.13

72















Balthus

71

"Istnienie rozbite najlepiej przedstawiać po kawałku."

R. M. Rilke

Cudne odniesienie do cichych pretensji, że aforyzmy "odchodzą do lamusa". Takie b ł y s z c z ą c e aforyzmy, nie zdanka-lepianka z dolnej półki. No!

7.4.13

70

Wydaje się, że duch czysty... spoglądają nań bogowie greccy pytają: a ciało okiełznane?! Powtarzamy się wciąż, te nasze klisze nieopatrzności wirują w eterze, nic po tym. Mit Przyjemności krąży z sardonicznym uśmieszkiem, zaraz za nim Mit Czystości, Mit Doskonałości... JA WIEM!

30.3.13

69

Szukam w tych przebłyskach inteligencji udanej recepty na dobrą jakość... a inteligencja sama sobie się dziwi: można li ze sobą żyć, wyciszyć emocje, podryfować. Ach, nie można; można za to mruczyć pod nosem nieskończenie.

68

Takie dni, gdzie euforia miesza się z nudą; wyjdzież coś z tego?

28.2.13

67

"Śnić to myśleć, i to myśleć w sposób o wiele głębszy, autentyczny, ponieważ jest się niejako wewnętrznie skupionym. Sen jest rodzajem medytacji, kontemplacji. Jest myślą w obrazach. Czasami jest nieprawdopodobnie odkrywczy, brutalny. Jest świetlistą oczywistością. Ktoś, kto zajmuje się teatrem, może traktować sen jako podstawowe zjawisko dramatyczne. Sen to czysty dramat. We śnie zawsze odgrywa się jakąś rolę. Krótko mówiąc - myślę, że sen jest zarazem jasną myślą, jaśniejsza niż wówczas, gdy czuwamy, myślą w obrazach, i że jest już teatrem, że jest zawsze dramatem, ponieważ zawsze gra się w nim jakąś rolę."
 
E. Ionesco, Między jawą a snem

22.2.13

66

a, tyle tego do ogarnięcia – wszechświat, brudne skarpetki dziecka, zużyta bateria – a umysł by ciągle chciał na wyżynach, bo tak. teraz śnieżne i mroźne myśli, chce się – ot tak – wpaść w sen zimowy, w łagodną spiralę czasu; ciasno otulić się ciepłym futrem snu, czekać na niskich obrotach. serce leniwie tłoczy krew, która jest gęsta jak i sny, intuicja rozrasta się na wszystkie strony świata. w tych snach dużo wiedzy przybywa, tam obrazy malowane przez moją nieświadomość, są lepkie i lśnią w wyobraźni. czasem chciałabym spać snem twardym i bezkształtnym. czasem podczas tego zimowego snu, by serce szybciej biło, krew szybciej krążyła, namiętność wbijam do żył i o! pojawiasz się wtedy Ty, z twarzą nieznaną nikomu innemu, leniwie mrużysz oczy, gdy nachylasz się do moich piersi uśpionych. muskasz je językiem; i naprawdę nie wiem czy - Ty senna zjawo – można opanować delikatne drżenia. i nie wiem czy moje one są, czy wyobraźni, bo właśnie tak mogłabym przebudzić się całkowicie, do stanu pełnej i wyrazistej świadomości. o ile by było to realne, ale nie jest… i tak też dobrze.

3.2.13

65

Najbanalniej ujmując: obydwie osoby trafiły na właściwą osobę po drugiej stronie nieznanego dotychczas świata.

28.1.13

64

Wszystko co kryje się za rozkoszą słów namacalnych, wszystko to daje pożądane uczucie nieśmiertelności. Przekroczyć granicę - (meta)językową, lingwistyczną; jakkolwiek ją pełnie nazwać - by odnaleźć swoją przestrzeń ciszy, czarownego krajobrazu i okiełznanych wizji.

25.1.13

63

Niech się nie dzieje wola nieba, niech się dzieje samoświadomość w milknącej poświacie łagodności. Kontemplacyjny rytm mówienia sobie: "niech..." jest uplasowaniem się pośrodku; docenić ciągłą możliwość zaistnienia tej a tej rzeczy, nieskończone kombinacje... A niech.
 
Nie wszystko jest czarne i białe. Monochromatyczne przywidzenia. A niechby...

14.1.13

62

"Marzyłem długo w świetle księżyca, który zatapia mój pokój w promieniach pełnych niejasnej tajemnicy. Stan duszy, w jaki wtrąca nas to światło fantastyczne, jest tak niejasny, że umyka analizie. Jest coś niepochwytnego, mniej więcej jak odgłos fal złożony z tysiąca pomieszanych i stopionych dźwięków; echo wszystkich niezaspokojonych pragnień duszy, głuchych cierpień serca, łączących się jakby w dźwięcznym tchnieniu, które kończy zwiewny szept [...]. Powiedz mi, co czujesz w twoim samotnym pokoiku, kiedy jest pełnia księżyca i lampa zgaszona, a powiem ci, ile masz lat, i będę wiedział, czy jesteś szczęśliwy."
 
H.-F. Amiel, Dziennik intymny
 

12.1.13

61

Moja w tym głowa,
żeby się "jakoś zachować";
Tak naprawdę nie jestem gotowa,
w Wasze gierki się wpasować.

4.1.13

59

Dziś wieczór Luna jakoś bardzo rozmarzona;
Jak piękność zanurzona w poduszkach po brodę,
Co nim sen nierychliwy wreszcie ją pokona,
Pieści lekko, dyskretnie swoje piersi młode -

Na atłasowym grzbiecie rozłożystych lawin
Ekstatycznie przeciąga się ruchem omdlałym
I sennie śledzi wzrokiem te pierzchliwe zjawy,
Co suną po błękicie niczym okwiat biały.

A gdy na ziemski padół, pełna rozmarzenia,
Upuści łzę przelotną czasem od niechcenia -
Poeta wrogi snowi, dusza piękno czcząca,

Bierze zbożnie w dłoń swoją tę łzę księżycową,
Jak odłamek opalu skrzącą się tęczowo
I kryje ją w swym sercu przed oczami słońca.


Ch. Baudelaire, Luna melancholijna